Szkolnie, Maturalnie, Zmiennie
Bedzie dobrze.
Ale przeciez wcale nie musi byc! Kto powiedzial?!
Mam checi. Jest motywacja.
Nie ma checi i motywacji.
Jest sila i perspektywa.
Jest bezsens, zenada, nuda i lenistwo.
Ja Chcę!
nie chce...
Jest plan.
Obok-brak konsekwencji i zapominalstwo.
Jest towarzysko.
Mam wszystkich dosc.
Chce sie ukulturalniac.
Nie zasluzylam.
Nie mam czasu.
Mam czas zle wykozystany.
Oszczedzam pieniadze.
Chodzmy na kawe!
Chce byc silna.
Wszystko mnie boli.
Zacznę już dziś.
Nie mam dzis na nic sily...
2007-04-03 22:20:15
skomentuj (1)
Chopin za oknem
O Chopinie pomyslalam dzis rano, wygladajac przez okno. Scislej pomyslalam o samej Zelazowej Woli.
Plyta z polonezami lezala dlugo czekajac az zechce ja wlaczyc i teraz przyszedl taki moment.
Chopin mnie zawsze bawi. Jedna nuta odmienia dla mnie caly utwor, zalamuje motyw, przechodzac momentalnie do innego, o innym charakterze. Do tego charakterystyczna rytmika...czasem sluchajac jego utworow czuje sie jakbym na zmianę unosila się i spadala, czasem spokojnie a czasem szybko i niespodziewanie.
Dzis, choć za oknem chmury i obawa sprzeczki z mamą, wewnątrz spokoj i...wlasnie Chopin.
Dzis poczulam taka...nostalgie. Jednym z kolejnych polonezow na plytce byl Polonez B-dur, który grałam w ostatniej klasie. Zawsze bardzo go lubiłam i chetnie do niego powracam, gdy siadam do pianina (a zadko mi sie to juz zdarza). Na poczatku slyszac go, ucieszylam sie bo lubie wlasnie ten utwor, potem jednak ogarnal mnie smutek bo... ja nigdy tak nie gralam.
Nie gralam tak, ze bylo slychac od razu, ze to Chopin. Nie gralam z taka dynamika, nie gralam z takim wyczuciem jak powinno sie grac wlasnie utwory Fryderyka Chopina. Moja gra byla czytaniem nut a nie prawdziwą grą. Po prostu przekladanie czarnych nut wydrukowanych na papierze, na klawiature bez zastanowienia sie nad tym JAK powinno sie grać utwor tego kompozytora. Moja gra wydaje sie teraz wrecz wulgarna, obscenicznie pusta. Gra? Dobre sobie.
Teraz tak zastanawiam sie, czy brakowalo mi wrazliwosci? Nikt nie twierdzi, ze Chopin jest latwy i prosty, trzeba przemyslec najpierw to co sie zagra a ja tego nie robilam i chyba nikt mi nie powiedzial nawet, ze powinnambyla. Czy ja bylam glucha? Slepa? Przeciez to byl wlasnie...Chopin.
2007-02-22 16:39:44
skomentuj (0)
pijanstwo
Pije i pije i...chodze pijana. Od jakiegos tygodnia, non stop. mniej lub bardziej ale pijana. Bez kaca. Bo to tak teraz pije, ze kaca nie mam pozniej. Moglabym tylko pic i pic i ciagle pozostawac w takim stanie.
Tylko w niedziele musze przestac.
i nastepny tydzien bede leczyc kaca... Duzym Jablkiem? Przeciez nie pomoze.
Tak to niestety widac bywa z nalogami...
2007-02-02 12:25:46
skomentuj (1)
czasem.
czasem chciałabym odciac sie od swojego obecnego zycia, zmienic je, zaczac zyc z innymi ludzmi, w inny sposob. Byc kims innym. Odetchnac.
Czekam. Czekam na gadu gadu z konsulem, moze bedzie 5dniowy oddech?
Czasem nawet to, co jest bliskie, zaczyna dusić.
2007-01-21 15:12:51
skomentuj (1)